Małżeństwo Zazy

„Małżeństwo Zazy” – czyli dalszy ciąg „Córki” Izabelli Lutosławskiej-Wolikowskiej

„Małżeństwo Zazy jest powieścią niezwykłą. Daje wierne wizje codziennej rzeczywistości, ale zarazem odsłania poza pozorami doczesnego życia grozę i majestat sił duchowych ustawicznie czynnych”.

                                                                                                                                                                  W. Załęski

 

Barwną bohaterką powieści „Córka” Izabelli Lutosławskiej jest Zaza. Powieść, o której dyskutowano w całej Polsce, kończy się nieszczęśliwie dla bohaterki – jej narzeczony, Zbigniew, zostawia ją, kiedy dowiaduje się o wcześniejszej „przygodzie” Zazy.  Ku zadowoleniu, zaciekawionych bardzo i poruszonych finałem powieści czytelników, autorka pisze ciąg losów Zazy – ukazują się kolejno książki: „Małżeństwo Zazy” i „Państwo Bobrowscy”.

„Czytelnicy z początku zdradzali raczej nienawiść a często i pogardę dla Zazy. A jednak oni sprawili to, że opisuję dalsze jej życie. Czytelnicy nalegali, nie chcieli, by Zaza znikła im z oczu.”

Tak pisze Izabella Lutosławska we wstępie powieści „Małżeństwo Zazy” wydanej w 1934 roku. Podczas wielu spotkań z czytelnikami autorka słyszała o gorącej chęci czytelników, by „Córka” miała kontynuację, której Zaza nadal byłaby bohaterką, i aby Zbigniew Bobrowski, jej były narzeczony wrócił do swej miłości.  Jak potoczą się losy bohaterki, i czy będą tym razem już spokojniejsze i bardziej przewidywalne?

Zapraszamy do lektury! Wzorem poprzednim, będziemy zamieszczać cotygodniowo fragmenty powieści w zakładce ”Poczytaj książkę”.  Tych wszystkich, którzy nie mieli okazji przeczytać „Córki”, zapraszamy do lektury tej pierwszej z cyklu powieści – znajduje się również we wspomnianej zakładce.  

 

GŁOSY KRYTYKI  o „Córce” i „Małżeństwie Zazy” Izabelli Lutosławskiej

„Powieść w czepku urodzona”… Co to za Zaza o której dziś po kraju w rozmowach się słyszy, jak o jakiejś powszechnie znanej, popularnej osobistości? To bohaterka dwóch kolejnych powieści p. Izabelli Lutosławskiej: „Córki” i „Małżeństwa Zazy”.

…pisarze na odmiennych…stojący pozycjach artystycznych nie żałowali zachwytów p. Lutosławskiej a wśród nich… p. Leon Piwiński, analityk nie skory do entuzjazmu nie wahał się opisy wiejskie porównywać z Weyssenhoffem a postać Zazy uznać za rysowaną ze wspaniałym obiektywizmem…

… Od zwycięstwa więc w sferze rozciekawienia uwagi, aż do zwycięstwa w strefie zadań wychowawczych, jakiejże większej kariery swemu dziełu mogła sobie życzyć autorka?

                                                                                                                                             Adam Grzymała Siedlecki

 

Zaza… jest postacią świetnie zarysowaną, żywą i przekonywującą. Dominującą cechą tego charakteru jest integralny egoizm i drapieżne pożądanie wszelkich darów życia. Można podziwiać wspaniały obiektywizm z jakim autorka umiała  tę cechę uwydatnić… – nie zdradziwszy nigdzie swego uczuciowego wobec niej stanowiska.

                                                                                                                                                             Leon Piwiński

… To poczucie rzeczywistości, które stworzył romans, to, że Zaza żyje i żyć będzie długo nie tylko w naszej pamięci, ale w naszym sumieniu… jest istotną chlubą talentu Lutosławskiej.

                                                                                                                                                           Zuzanna Rabska

… Rozmowa Zazy z matką nieboszczką w kościele krakowskim jest niezrównana. Widzimy w niej całą potęgę świata… duchowego  nawet wobec tak docześnie światowej osoby jak Zaza…

… Szczegółów autorka nie lekceważy wcale, owszem z wyraźnym upodobaniem je uwydatnia, co przysparza uroku głównej akcji. Ta zaś akcja odbywa się nie bez pewnej uroczystości, gdyż ukazuje los i przeznaczenie ponad zachciankami i planami aktorów.

… Jest w tej nowoczesnej powieści coś z greckiej tragedii…

W. Załęski

… Uważam „Córkę” za najlepszą powieść polską XX wieku, za dzieło które pozostanie w literaturze, jako świadectwo wysokiego poczucia moralnego tradycji rodowej. Śmiałe, ostre ujęcie typu współczesnej panny w zetknięciu na drodze uczuć z tradycją – tą najlepszą – rodu polskiego i trybu wiejskiego; świetne inne typy już w aurze prawdy idealnej, a głównie rozwiązanie tej powieści w duchu wysokiego ideału moralnego, piękny język i mnóstwo wprost czarujących subtelności w opisie polskiej przyrody, polskiej wsi i kultury ziemiańskiej, kładzie tę powieść na wysokości dzieła prawdziwie twórczego… bijącego jak czyste źródło…

Józef Jankowski

Izabella Lutosławska w swej pięknej i inteligentnej powieści porusza… skomplikowany a dotąd w literaturze… mało eksploatowany stosunek do rodziców. Ten to stosunek stanowiący istotny, choć dyskretnie przeprowadzony wątek psychologiczny tej bogatej w motywy powieści, oddany jest z ogromną subtelnością i dużą życiową prawdą…

Morstinowa Starowieyska

 

Additional information